Ir de pinchos – od baru do baru,od kanapki do kanapki

image

Nos vamos de pinchos!

Pinchos to idealna alternatywa dla tapas, też się je „pica”* i też są niezobowiązujące 🙂

* „picar” znaczy tyle co kosztować, próbować, podgryzać i jest czasownikiem idealnie odnoszącym się do sposobu jedzenia tapas i pinchos

Idziemy na pinchos!

Nie musimy aż do Kraju Basków, skąd ten jakże przyjemny aperitif się wywodzi, choć tam byłoby najpyszniej… Chodzi w każdym razie o to by utrzymywać pewną dynamikę, a konkretnie chodzić: od baru do baru, od pincho do pincho, od kieliszka/szklaneczki do kieliszka/szklaneczki.

Pintxos (po kastylijsku pinchos) stanowią doskonałą alternatywę dla tapas. Najczęściej spotyka się je w formie małych kanapeczek z charakterystycznie wbitą w środek wykałaczką (by się nie rozpadły przy pierwszym kęsie) podawanych na ciepło i zimno. Stąd pochodzenie nazwy – „pinchar” znaczy przebijać, kłuć. Apetyczne talerze po brzegi wypełnione kanapeczkami na bagietce zwykle stoją wzdłuż baru i każdy może sobie nakładać według uznania. Niegdyś i czasem wciąż jeszcze w barach starej daty, można dostać pincho do kieliszka wina lub szklaneczki piwa. Wykałaczki lub patyczki (mogą się między sobą różnić) należy zachować na talerzu, bo na podstawie ich ilości i rodzaju będzie naliczany rachunek.

 

1216

1217

 

To, znajdziemy na bagietce zależy tylko i wyłącznie od fantazji i umiejętności kucharza, choć pojawiają się też klasyki, by wymienić tylko jamón, tortillę (placek ziemniaczany z jajami i cebulą), sałatkę majonezową z paluszkami krabowymi lub tuńczykiem, czerwone papryczki nadziewane pastą z dorsza lub tuńczykiem, krokiety, chorizo lub chistorrę (kiełbaski paprykowe), kaszankę z cebulką, nadziewane pieczarki, marynowanego łososia czy sardynki.

1134

1131

1138

 


1132
1133

1136

Pinchos po katalońsku to na przykład te z butifarrą (białą kiełbasą), escalivadą (grillowane warzywa bez skóry: bakłażan, papryka, cebula, pomidory) z anchois, szpinakiem po katalońsku (z rodzynkami i orzeszkami pini).

Są jeszcze mini hamburgery, a także po prostu koreczki, bez bułki: z marynowanymi papryczkami, oliwkami i sardynkami, z łososiem, grillowanymi krewetkami, marynowaną ośmiorniczką, smażonymi kalmarami a la romana… Jest ich nieskończoność!
1130

 

1135

image

image

image

Nic tylko w drogę i próbować!

 

Moje ulubione bary pinchos

IRATI

Carrer del Cardenal Casañas, 17  www.iratitavernabasca.com

Klasyk, do którego chodzimy po operze (stołuje się tam kilku śpiewaków i kilku krytyków). Od lat kilka stałych opcji plus wariacje sezonowe. Moje ulubione: croissant z tortillą, pastel de marisco owinięty w cienki plasterek cukinii, tartaletka z musem serowym i konfitowaną cebulą, mus z zielonego groszku z krewetką, plaster sera z mermeladą ze smażonych pomidorów.

SAGARDI

Carrer de l’Argenteria, 62   www.sagardi.com

Lokal znany w mieście, szanowany, dysponuje ponad 80-ma rodzajami pinchos, wiele z nich to typowe propozycje baskijskie.

 

I oczywiście ulica Blai – najdłuższa w Barcelonie ulica z lokalami, w których serwuje się pinchos. Można tu spróbować pinchos wszelkiego rodzaju – od pakistańskich wariacji z kebabem w roli głównej (chyba najtańsze na całej ulicy, co absolutnie nie znaczy najlepsze, wręcz przeciwnie), przez całkiem przyzwoite o standardzie raczej uśrednionym do czasami perełek w mniejszych i mniej uczęszczanych lokalach. Nie znajdziemy tutaj „pinchos de autor”, to bardziej masowa produkcja, ale sprawdza się na nieformalny wypad ze znajomymi i jest bardzo przystępna cenowo.

 

Najadłam się i jestem szczęśliwa!

Do następnego razu!

 

2 myśli na temat “Ir de pinchos – od baru do baru,od kanapki do kanapki

  1. Właściwie nie jestem głodny, wezmę tylko dwie na spróbowanie.
    W sumie smaczne. Kilka łyków piwa, chwila rozmowy. Może spróbuję jeszcze czegoś.
    W końcu płacę za osiem wykałaczek i dwie szklaneczki piwa.

    Najadłem się i jestem szczęśliwy! 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *