Dla zagubionych przyjezdnych i poszukujących rezydentów – jedzmy i pijmy w Barcelonie!

IMG_0976

Słowem wstępu oraz w ramach prezentacji bloga 🙂

Barcelonę można pożerać oczami jak owoce i słodycze ze stoisk targu Boqueria lub wypieki z witryn cukierni przy ulicy Llibreteria.

Można zajadać się nią łapczywie jak paellą i fideua prosto z patelni lub jak calçots – w całości prosto do gardła!

Można ją degustować jak eleganckie, minimalistyczne „tapas de autor”, kosztować po kawałeczku jak z talerzyka pełnego patatas bravas i próbować jak różnorodne pinchos.

Można wreszcie odkrywać jej tardycyjne smaki w tych samych od lat barach lub szukać nowych wrażeń w modnych, międzynarodowych lokalach.

To wszystko i zawsze w towarzystwie zimnego piwa (małego!), vermutu, młodego białego wina czy zmrożonej cavy.

Jem i piję, bo uwielbiam.

I niech pojawiają się tu miejsca zjedzenia i wypicia godne.

Olga

3 myśli na temat “Dla zagubionych przyjezdnych i poszukujących rezydentów – jedzmy i pijmy w Barcelonie!

  1. Szkoda że artykuł stanął w miejscu,
    Z chęcią bym wpadł w pewne ukryte miejsca aby zjeś coś przepysznego.
    A tak ostatnio błądziłem i szukałem knajpek gdzie przesiadują katalończycy licząc że to jedno z tyh miejsc. Ale przyzam się że jedno wyczaiłem było przepysznie oczywiście zdala od głowniejszych ulic.

    1. Spokojnie,blog pomału,ale powstaje,a ten artykuł to tylko wstęp do bloga,wiec jeszcze wiele ukrytych miejsc się tutaj pojawi 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *